Ludzie mówili, dużo słyszałem, niby wiem, ale jednak … zaskoczyło mnie. Normalnie Holender mnie zaskoczył. A właściwie to holenderski producent rowerów.
Wiadomo większości z nas, że Holendrzy mają fisia na punkcie rowerów. I to fisia szczególnego, bo nie dość, że przodują w ilości rowerzystów (aktywnych) na jednego mieszkańca (nie biorę pod uwagę krajów azjatyckich, bo tam trochę inne uwarunkowania są dla „rowerowania”), to jeszcze „rowerzysta Panem jest i basta”. Nasi „agenci” donoszą, że w starcia rower + inny środek lokomocji, z reguły winna jest po stronie innego. Czytaj dalej→
Chyba nie ma osoby, która korzysta z Internetu i nie wiedziałaby co to jest Google. Dla wielu jest to ikona nowoczesnych technologii. Jednak nie wszyscy wiedzą, że Google ma również inne oblicze. Niekoniecznie związane z internetem. Czytajcie, poznawajcie.
5 pytań do Jerzego Warchałowskiego – przedstawiciela firmy Google Czytaj dalej→
Się tak złożyło, że w wszechświecie blogowym prawie w tym samym czasie użyty został ten sam kawałek Queenów do zilustrowania różnych spraw. U mnie poszło w kierunku funu z jazdy i nie dania się pogodzie. Dzisiaj podesłano mi linka do posta pod tytułem „I want to ride my bicycle”. Aż nie mogłem uwierzyć, że napisał to człowiek, który jeździ „rowerem i komunikacją miejską”. Zresztą już na początku zaczyna się jak w dobrym thrillerze: „[...] napiszę o moich braciach w niedoli – cyklistach. Proszę państwa, w większości to są bezmyślne chamy. [...]„ Czytaj dalej→
Jakieś mokre lato mamy tego roku. Są nawet nawet podejrzenia dlaczego ono takie. Pierwsza hipoteza głosi, że skoro mowa o tym, że pogoda się zmienia na świecie, to to jest przygotowanie nas do pory deszczowej. Inna hipoteza mówi, że skoro Polacy wracają z … Wysp Brytyjskich to zabierają wszystko jak leci. I niestety również zgarnęli pogodę, brytyjską pogodę. Czytaj dalej→