Zagoń Rower Do Roboty

Wzorem innych krajów, korzystając z ich doświadczeń oraz dobrych praktyk Inicjatywa ChrońSkroń.pl postanowiła zapoczątkować “nową świecką tradycję” również w kraju nad Wisłą. Zmęczeni wysłuchiwaniem utyskiwań, biadolenia i ciągłego narzekania jak to bardzo źle mają rowerzyści postanowiliśmy dla odmiany zaproponować działania pokazujące, że warto jeździć rowerem w mieście choćby tylko do pracy na początek. Więcej na temat naszej akcji dowiesz się tutaj>>

Jak tak sobie obserwujemy z lekka Łódź już trzeci rok z rzędu, to widać,  że ma aspiracje do bycia rowerową stolicą Polski :) Dzieje się tam wiele różnych akcji, do których dołączyła nowa inicjatywa RoweroweMiasto.info. O to co to jest i dlaczego powstało zapytaliśmy jedną z twórczyń.

ZagońRowerDoRoboty
Aga, rowerowo jesteś wkręcona od dawna, bo to wiemy.  Skąd pomysł na robienie serwisu „rowerowego”?

Agnieszka Bednarek
Otóż dawno temu interesowaliśmy Certyfikatem Przyjaznym Rowerom – Bike Friendly. Projekt ten w naszych oczach wydał się nie tylko skomplikowany pod względem „starania się” o tytuł miejsca przyjaznego rowerzystom, ale także wiązał się z opłatami. W porównaniu z innymi krajami nasza edycja tego certyfikatu nie spotkała się z tak ogromną popularnością, co widać na mapie poglądowej z ich obiektami. Czytaj dalej→

Komentarzy (1)
lut
25

Dzień z samochodem

Autor olivier · Komentarzy (2)

Zawsze podkreślałem i podkreślam, że nie jestem zatwardziałym wrogiem samochodów. Jestem tylko zwolennikiem umiaru w ich korzystaniu, gdyż wydaje mi się, że samochody (pomijając sprawy środowiskowe) po prostu się nie komponują w przestrzeni publicznej. Burzą ją czy delikatniej mówiąc zakłócają właśnie przestrzeń publiczną jaką powinno być moim zdaniem miasto. Pomijając wszelkie korzyści zdrowotne czy finansowe, jazda na rowerze pozwala moim zdaniem po prostu zachować kontakt z otoczeniem i to wbrew pozorom przy podobnej średniej prędkości przejazdu, jaką uzyskuje się jadąc samochodem. W tym momencie część ludzi przytakuje, a część protestuje, że jak to wszędzie na rowerze? Przecież ja muszę robić zakupy, odwozić dzieci na zajęcia. Nie mogę dojeżdżać do pracy spocony, nie da się jeździć na deszczu, itd. Ja osobiście znalazłem na to wszystko rozwiązanie, które mi w pełni odpowiada i które postaram się wam przedstawić.

Poznaj Oliviera i jego rowerową drogę

Czytaj dalej→

Komentarzy (2)

I Ty możesz zostać Rowerolucjonistą! To nic trudnego! Po prostu zacznij korzystać z roweru!
Aby Ci to ułatwić, to zapraszamy Cię na konferencję o polityce promowania roweru we Francji, a w szczególności roweru jako codziennego środka transportu.

Wszystko zaczęło się w 1996. Na pierwszy rzut oka, zastanawiające może być w jakim celu prezentować w Polsce akurat francuską politykę prorowerową, a nie doświadczenia najbardziej rowerowych państw Europy, takich jak Holandia czy Dania. Otóż mimo wielu różnic, sytuacja polskich miast jest w wielu aspektach bardzo podobna do sytuacji francuskich w 1996 roku, tuż przed wdrożeniem polityki prorowerowej. Ciągły wzrost ilości samochodów, problemy z rozładowaniem korków i te związane z masowym parkowaniem w centrach miast, to wszystko przy udziale jazdy na rowerze na poziomie około 1% całego ruchu miejskiego, to problem spotykany w obydwu przypadkach.

Czytaj dalej→

Komentarzy (2)
sty
29

T’es fou de venir en vélo

Autor olivier · Komentarzy (2)

Nazywam się Olivier Schneider, mam 28 lat, jestem informatykiem i velozofem :) . Jestem ojcem dwójki dzieci, udzielam się społecznie w organizacjach propagujących rower i nie tylko. Piekę własny chleb na zakwasie i w ogóle jestem takim umiarkowanym anty-kapitalistą.

„T’es fou de venir en vélo” czyli „Ale wariat z Ciebie, że przyjeżdżasz (do roboty) rowerem”. Takie zdanie słyszę często od niektórych kolegów z pracy. Inni są pełni podziwu i mi mówią, że jestem dzielny, odważny, że doceniają mój gest. Czemu tak jest? Bo w nadmorskim Brest jeszcze bardziej niż w innych częściach Francji rower nie jest postrzegany, jako pełnowartościowy środek transportu. Faktem jest, że miasto jest pagórkowate, że mocno wieje, że pada nawet po kilka razy dziennie. To sprawia, iż rower jest postrzegany głównie jako niedzielna rekreacja, a rowerzyści, jako zbyt biedni na samochód lub oświeceni wariaci. Nie wspomnę o rowerzystach na pedelec’ach. Ci to w ogóle odmieńcy: wariaci, biedacy i leniuchy w jednym.
Czytaj dalej→

Komentarzy (2)

Nawet się nie spostrzegliśmy a tu zbliża się 3 edycja wydarzenia nazwanego przez nas „Tydzień Odpoczynku dla Samochodów”. Sami nie wierzymy, że znajdujemy w sobie tyle chęci i zapału aby się w to bawić i jeszcze zachęcać innych! Normalnie okazuje się, że mamy w sobie nie tylko szczepy bakterii kapitalistycznych, ale także jakieś społeczne również są.

Kiedy zaczynaliśmy w 2009 naszą przygodę z namawianiem ludzi do spróbowania jeżdżenia rowerem do pracy, to najpierw … musieliśmy namówić siebie. Nie uwierzycie ile wymówek, i to dobrych, potrafiliśmy znaleźć. Czytaj dalej→

Komentarzy (1)
gru
31

Zaganiającym Rowery życzymy

Autor arek · Komentarzy (0)

Komentarzy (0)

Wspierają nas