Zagoń Rower Do Roboty

Wzorem innych krajów, korzystając z ich doświadczeń oraz dobrych praktyk Inicjatywa ChrońSkroń.pl postanowiła zapoczątkować “nową świecką tradycję” również w kraju nad Wisłą. Zmęczeni wysłuchiwaniem utyskiwań, biadolenia i ciągłego narzekania jak to bardzo źle mają rowerzyści postanowiliśmy dla odmiany zaproponować działania pokazujące, że warto jeździć rowerem w mieście choćby tylko do pracy na początek. Więcej na temat naszej akcji dowiesz się tutaj>>

Archiwum

lip
09

eurobajk

Autor: arek | Komentarzy (0)

Ostatnio znaleźliśmy wpis na facebooku dokonany przez eurobank: „Wrocławską centralę eurobanku odwiedzili przedstawiciele sekcji ds. rozwoju ruchu rowerowego przy UM Wrocławia. Urząd Miasta planuje akcję promującą dojazdy do pracy rowerem i poszukuje firm przyjaznych rowerzyście. W sumie do centrali eurobanku aż 8% dojeżdża do pracy na rowerze (regularnie lub okazyjnie). eurobankowcy pokonują w ten sposób ponad 1060 km dziennie!”
Postanowiliśmy się dowiedzieć trochę więcej i wprosiliśmy się na krótki wywiad. Odpowiedzi udzieliła nam Barbara Ostrowska, służbowo specjalista ds. innowacji i komunikacji w Euro Banku. Sama określa się, jako „samozwańczy lobbysta rowerowy, którego stanowisko nie ma nic wspólnego z promowaniem cyklizmu. Zajęłam się lobbingiem na rzecz wprowadzenia udogodnień dla pracowników-rowerzystów, jako że sama zaliczam się do tej grupy

ZagońRowerDoRoboty: Z jakiego powodu zachęcacie ludzi do przyjeżdżania rowerem do pracy. Czy nie jest to przede wszystkim korzyść dla firmy, bo musi mieć do dyspozycji mniej miejsc parkingowych dla aut?
Barbara Ostrowska: Udogodnienia dla rowerzystów są raczej ukłonem w stronę osób, które już dojeżdżają do pracy rowerem, niż zachętą dla tych którzy tego nie robią. Korzyść dla firmy oczywiście jest w postaci zdrowszych i odstresowanych pracowników. Akcja ta nie wpływa na ilość miejsc parkingowych dla aut, gdyż flota eurobanku jest stosunkowo niewielka w porównaniu do liczby pracowników, a każdy samochód i tak musi mieć zagwarantowane miejsce parkingowe.
Czytaj dalej→

Komentarzy (0)
cze
18

A mnie się marzy rower miejski

Autor: arek | Komentarzy (0)

Na skórzane siodełko VIPa [Very Interesting Person] tym razem posadziliśmy Agnieszkę Matuszczyk, stażystką w Sekcji Rowerowej Urzędu Miasta Wrocław. Agnieszka wspomaga w działaniach na rzecz poprawy infrastruktury rowerowej Oficera Rowerowego, Daniela Chojnackiego. Sama o sobie mówi: „Z powodu ciekawości do świata i zamiłowania do pytania i słuchania studiuję dziennikarstwo. Z przekory nie dowierzam utartym schematom i wszystkim „nie-da-się” i próbuję sama. Z nadmiaru energii, silnego indywidualizmu i chyba zachłanności (lepiej na dwóch kółkach niż za jednym) jeżdżę rowerem. Z wielkiego zauroczenia paryskimi Velibami i na wieść, że rowery miejskie będą także we Wrocławiu, zapukałam do Urzędu Miejskiego i wspieram jak umiem sekcję rowerową.”

ZagońRowerDoRoboty: Agnieszko, na potrzeby swojej pracy licencjackiej przeprowadziłaś pewne badania?
Agnieszka: Tak, byłam doktorem ;) Badania dotyczyły poruszania się rowerem po Wrocławiu. W badaniu wzięli udział ludzie, którzy jeżdżą po Wrocławiu rowerem, aczkolwiek korzystają z tego środka transportu w różnych celach. Dojeżdżający do pracy czy na uczelnię, ci, którzy wsiadają na jednoślad jedynie dla rekreacji, a także cykliści, którzy poruszanie się po mieście rowerem traktują jako „sposób na życie”. Przede wszystkim przepytałam ludzi młodych, którzy rezygnują z komunikacji miejskiej i wybierają mniej ograniczony – co do trasy i czasu przejazdu w godzinach szczytu – środek transportu. Byli też nieco starsi, którzy wypełnili ankietę z perspektywy podróży z rodziną: bezpieczeństwo dzieci, odpowiednie ścieżki, parkingi rowerowe. Inna grupa to miłośnicy jednośladu, którzy wybierają tereny zielone bądź te poza miastem.

Czytaj dalej→

Komentarzy (0)
cze
18

Karta dla Zaganiaczy Rowerów?

Autor: arek | Komentarzy (0)

Jakiś czas temu bank BGŻ wprowadził do swojej oferty tzw. kartę dla rowerzystów. O samej karcie poczytać można na stronach banku, więc my tu się nie będziemy rozpisywać. Bardziej się chcemy skupić na tym czy taka oferta banku może być dla rowerzysty ciekawa i co powinnna zawierać.

Swoją wizję na temat tej karty wysnuł również Maciej Samcik – główny specjalista ds. krytykowania instytucji finansowych :) Pisze u siebie na blogu między innymi:
Karta powinna być instrumentem budowania społeczności, gromadzenia rowerzystów wokół banku BGŻ. Każdy posiadacz roweru powinien mieć możliwość zamieszczenia na „plastiku” wizerunku swoich dwóch kółek. Karta powinna też uprawniać do udziału w specjalnie organizowanych, być może sponsorowanych przez BGŻ, wydarzeniach rowerowych: rajdach, wyścigach, wyprawach turystycznych.”

Czytaj dalej→

Komentarzy (0)
cze
15

Aby zaganianie rowerów było masowe

Autor: arek | Komentarzy (1)

Tym razem na skórzanym siodełku w sekcji VIP [Very Interesting Person] mamy Jacka Gadzinowskiego, znanego z tego, że jest … znanym blogerem. Jacek prowadzi bloga pod znamieną nazwą Komunikacyjna Trepanacja Czaszki. Przeprowadzał pierwszy blogowy wywiad z Lechem Wałęsą, miał wyłączność na publikowanie w internecie wiadomości z procesu zawierania ugody między Grupą BRE a jej Klientami. Jakiś czasem temu on wziął nas na przesłuchanie a teraz vice versa :)

ZagońRowerDoRoboty: Jacku, jakiś czas temu przepytywałeś nas na okoliczność Tygodnia Odpoczynku dla Samochodów, teraz my chcemy przepytać Ciebie. A ju redi?
Jacek: Dajemy… trzeba rozruszać towarzystwo do większej aktywności. Ruszać te 4 litery!

Czytaj dalej→

Komentarzy (1)

Od razu bez bicia przyznaję, nie wiem jak z innymi smarfonami jest, bo nie sprawdzałem. Tekst będzie więc tendencyjny. iPhone rządzi, iPhone radzi, iPhone nikt (no prawie) Cię nie zdradzi!

Już jakiś czas temu odkryłem, iż na jabłkofon jest wiele fajnych nikomu niepotrzebnych aplikacji. Ale wśród nich znajdują się i perełki. Za taką perełkę uważam appkę GPS Motion X. I nie ma co się ociągać, trzeba ściągnąć od razu wersję płatną. Czytaj dalej→

Komentarzy (1)
cze
07

Oficer to brzmi groźnie

Autor: arek | Komentarzy (0)

Z serii wywiad z VIP’em [Very Interesting Person]

Oto nasza stara rozmowa z Danielem Chojnackim, który jest Oficerem Rowerowym w Departamencie Infrastruktury i Gospodarki w Urzędzie Miejskim Wrocławia. I który jeździ w … spódnicy :)

Oto krótki wywiad z nim, który udało się nam przeprowadzić podczas jazdy rowerem ;) podczas pierwszej edycji Zagoń Rower Do Roboty w roku 2009.

ZagońRowerDoRoboty: Oficer to brzmi groźnie. Skąd pomysł na taką nazwę stanowiska?
Daniel Chojnacki: To zapożyczenie z angielskiego cycling officer, który na zachodzie oznacza urzędnika od spraw rowerowych. W Polsce uważam jednak, że tytuł oficer rowerowy ma dodatkowe znaczenie, gdyż walczy o sprawy często pomijane czyli faworyzowanie ruchu rowerowego w komunikacji miejskiej. Stąd militarny charakter obrońcy słusznej sprawy. Czytaj dalej→

Komentarzy (0)

Wspierają nas