Z serii wywiad z VIP’em [Very Interesting Person]
Oto nasza stara rozmowa z Danielem Chojnackim, który jest Oficerem Rowerowym w Departamencie Infrastruktury i Gospodarki w Urzędzie Miejskim Wrocławia. I który jeździ w … spódnicy
Oto krótki wywiad z nim, który udało się nam przeprowadzić podczas jazdy rowerem podczas pierwszej edycji Zagoń Rower Do Roboty w roku 2009.
ZagońRowerDoRoboty: Oficer to brzmi groźnie. Skąd pomysł na taką nazwę stanowiska?
Daniel Chojnacki: To zapożyczenie z angielskiego cycling officer , który na zachodzie oznacza urzędnika od spraw rowerowych. W Polsce uważam jednak, że tytuł oficer rowerowy ma dodatkowe znaczenie, gdyż walczy o sprawy często pomijane czyli faworyzowanie ruchu rowerowego w komunikacji miejskiej. Stąd militarny charakter obrońcy słusznej sprawy.
ZagońRowerDoRoboty : Czy przymiotnik „rowerowy” oznacza, że Urząd Miasta martwi się tylko o rowerzystów? A co z innymi użytkownikami, którzy używają “siły własnego ciała”?
Daniel Chojnacki: Nie. To znaczy, że widzimy ogromny potencjał właśnie wśród rowerzystów i to na rozwój infrastruktury dla nich stawiamy. Przy okazji powstaje również infrastruktura dla m.in. rolkarzy. W planach jest zapewnienie trasy rekreacyjno komunikacyjnej wzdłuż wałów odrzańskich z przeprawami pod licznymi mostami oraz asfaltową nawierzchnią wygodna również dla innych aktywności sportowych.
ZagońRowerDoRoboty : Jaki masz realny wpływ na tworzenie infrastruktury rowerowej?
Daniel Chojnacki: Z wszystkich etapów tworzenia jedynie jej nie buduję z łopatą . Mam wpływ na podejmowanie decyzji,gdzie budować trasy i jak powinny wyglądać. To dużo choć mogę wyobrazić sobie znacznie więcej…
ZagońRowerDoRoboty : Wrocław za lat parę widzę …
Daniel Chojnacki: Za parę lat jako rowerową stolicę Polski.
ZagońRowerDoRoboty : Jeździsz rowerem do pracy? Czy rowerzyści mają jakieś udogodnienia w Urzędzie Miasta?
Daniel Chojnacki: Oczywiście, że jeżdżę. Cały rok. A jak w Urzędzie? Właśnie wymieniam stojaki z mało funkcjonalnych “wyrwikółek” na porządne te w kształcie obróconej litery „U”. I to nie tylko dla pracowników, ale również dla Klientów urzędu. Parking to podstawa, ale brakuje tu zamykanego pomieszczenia na rowery, szafek czy pryszniców.
ZagońRowerDoRoboty : Jakie jest Twoje stanowisko wobec pomysłu obowiązkowego noszenia kasków przez rowerzystów?
Daniel Chojnacki: Kategoryczne nie! To powinno być kwestią wyboru każdego z nas. Idąc tokiem rozumowania, że kaski powinny być obowiązkowe niedługo będziemy chcieli w nie również wyposażyć pieszych. Nie znaczy to, że jestem przeciwny noszeniu kasków, ale wprowadzanie takiego przepisu do Przepisów o Ruchu Drogowym tylko zniechęci wielu Polaków do jeżdżenia rowerem oraz stworzy kolejny przepis nie możliwy do wyegzekwowania.
ZagońRowerDoRoboty : Z jakiego miasta uważasz, że warto ściągać dobre wzorce?
Daniel Chojnacki: Hmmm. Ciekawe pytanie. Miast o bardzo rozwiniętej kulturze jazdy rowerem mógłbym wymienić całe mnóstwo, ale na tym etapie wolę ściągać dobre wzorce np. z Berlina. I tak dzieli nas przepaść.
ZagońRowerDoRoboty : Jakiś byś zachęcił innych do udziału w „Zagoń rower do roboty”?
Daniel Chojnacki: Zaoszczędzicie czas i pieniądze. Dostarczycie organizmowi trochę ruchu. Ominiecie korki i stres a do pracy przyjedziecie z uśmiechem na ustach – gwarantuje. Jeśli pojeździcie cały tydzień może dostrzeżecie wszystkie inne plusy łączące się z jazdą rowerem a tym samym już nigdy z niego nie zrezygnujecie. To nie patos – wiem to – praktykuje od lat!