Zagoń Rower Do Roboty

Wzorem innych krajów, korzystając z ich doświadczeń oraz dobrych praktyk Inicjatywa ChrońSkroń.pl postanowiła zapoczątkować “nową świecką tradycję” również w kraju nad Wisłą. Zmęczeni wysłuchiwaniem utyskiwań, biadolenia i ciągłego narzekania jak to bardzo źle mają rowerzyści postanowiliśmy dla odmiany zaproponować działania pokazujące, że warto jeździć rowerem w mieście choćby tylko do pracy na początek. Więcej na temat naszej akcji dowiesz się tutaj>>
cze
15

Aby zaganianie rowerów było masowe

Autor arek

Tym razem na skórzanym siodełku w sekcji VIP [Very Interesting Person] mamy Jacka Gadzinowskiego, znanego z tego, że jest … znanym blogerem. Jacek prowadzi bloga pod znamieną nazwą Komunikacyjna Trepanacja Czaszki. Przeprowadzał pierwszy blogowy wywiad z Lechem Wałęsą, miał wyłączność na publikowanie w internecie wiadomości z procesu zawierania ugody między Grupą BRE a jej Klientami. Jakiś czasem temu on wziął nas na przesłuchanie a teraz vice versa :)

ZagońRowerDoRoboty: Jacku, jakiś czas temu przepytywałeś nas na okoliczność Tygodnia Odpoczynku dla Samochodów, teraz my chcemy przepytać Ciebie. A ju redi?
Jacek: Dajemy… trzeba rozruszać towarzystwo do większej aktywności. Ruszać te 4 litery!

ZagońRowerDoRoboty: Z badań, które przeprowadził partner akcji, firma TNS OBOP, wynika, że posiadasz umiejętność jazdy na rowerze w 94%, w 47% jechałeś na rowerze w ostatnim miesiącu, ale już tylko w 9% dojeżdżałeś do pracy. Co Ty na to?!
Jacek: Stwierdzenie „umie jeździć na rowerze” jest określeniem umiejętności ogólnej. To że na rowerze jechałeś np. 20 lat temu, też kwalifikuje Cię do tej grupy. Natomiast złożenie deklaracji, że aktywnie spędzam czas, ruszam się czy dojeżdżam w ten sposób do pracy to pewna odważna deklaracja. Te 9% można uznać za dobry wynik, jak na stan polskiej skłonności do ruszania się, czy uprawiania czynnie sportu. Mogę zaryzykować wręcz twierdzenie, że to liczba zawyżona. Prawdziwa liczba może być znacznie niższa, o wiele bardziej wolimy siedzieć w autobusie, samochodzie. Bo jest ciepło, wygodnie, bez wysiłku. A przy okazji poobżerać się. Stąd później tyle spasionych ludzi…

ZagońRowerDoRoboty: Margaret Thatcher przypisuje się następującą wypowiedź „jeżeli masz 30 lat i wciąż jeździsz do pracy rowerem, to znaczy, że ci się nie udało”. Jakie jest Twoje zdanie?
Jacek: Czasy yuppies i Margaret Thather dawno minęły. Nawet torysi stali się ekologiczni, prospołeczni i wspierają „wrażliwość społeczną” – znak czasu. Dzisiaj wyznacznikiem statusu nie jest tylko to czym się otaczasz czy ile przedmiotów posiadasz, ale to jak dbasz o siebie, jak żyjesz, jaki jest stan Twojego umysłu i czy jesteś zdrowy. Nie sztuką jest dużo pracować, kosztem zdrowia. Sztuką jest tak pracować, by mieć czas także na aktywność i zadbanie o zdrowie. A co zdrowsze od ruchu fizycznego? Co lepiej przygotowuje do efektywnej pracy jak nie ruch? Jak lepiej zadbać o środowisko naturalne? Właśnie, np. dojeżdżając do pracy rowerem, mądrzej odżywiając się, dbając o swoje otoczenie i społeczność lokalną.

ZagońRowerDoRoboty: Ludzie nam mówią, że dojeżdżaliby do pracy rowerem, gdyby ich pracodawca mi w tym pomógł. Poprzez strzeżony parking, miejsce do umycia i przebrania. Myślisz, że pracodawcy nie robią tego, bo nie chcą, czy też może nie wiedzą o takich potrzebach?
Jacek: Z wieloma pracodawcami można dość do porozumienia, wielu pracodawców wręcz wsparłoby takie aktywności pracowników. Pytanie, czy pracownicy wychodzą z takimi inicjatywami. Uwa żam, że w wielu firmach działy HR czy „zasobów ludzkich” z chęcią zaangażowałyby się w to, by poprawić środowisko pracy. Wielu szefów firm, także uprawia aktywnie sport – więc docenia aktywność pracowników. Pracownik który nie widzi nic poza praca, nie jest aktywny… czegoś mu brakuje.
Więc podpowiedziałbym – więcej odwagi w kontaktach ze swoim pracodawcą. A jeśli się jest szefem, radziłbym więcej zauważania aktywności pracowników.  Jeśli szef nie chce wspierać aktywności pracowników, pytanie czy to zdrowe miejsce pracy? Odpowiedz zostawiam każdemu zainteresowanemu.

ZagońRowerDoRoboty: Teraz zapytamy o siebie. Co byś nam poradził, abyśmy z naszą misją mogli dotrzeć do szerokiego grona, a w szczególności pomóc w uzmysłowieniu potrzeb pracowników ich pracodawcom?
Jacek: Kluczem jest dotarcie dwutorowe. Nie tylko do szefów, pracodawców, ale także do osób odpowiedzialnych za zasoby ludzkie oraz zarządzania kadrami. W wielu firmach, to właśnie te komórki czy działy decydują o tym jak rozwijane są kadry i jak rozwijana jest atmosfera pracy. Odpowiedzialny pracodawca w dzisiejszych czasach dba o pracowników, angażując się tak by praca była przyjemnością a nie mitręgą. Prasa, konferencje i organizacje branżowe – pracodawców oraz zarządzania kadr. Cały czas nie zapominając o tym, jak podpowiedzieć pracownikom sposób rozmowy z pracodawcą. Więcej tutaj postawiłbym nacisku na komunikację. Oczywiście wspierając cały czas aktywność samych zainteresowanych, jeśli pracowniczy nie będą bardziej aktywni, niewiele się zmieni. Materiały dydaktyczne, artykuły, przykłady pozytywne firm które zmieniły się… to wszystko działa na wyobraźnię ludzi i motywuje ich do większej aktywności.

ZagońRowerDoRoboty: To sobie zostawaliśmy na deser. A co w ogóle myślisz o naszej akcji? Czy ona ma sens?
Jacek: Jeśli nie miałaby sensu, nie poparłbym jej na blogu www.gadzinowski.pl Popieram ja gdy, jeżdżę czynnie, na bliskie i średnie dystanse po mieście czy też w weekendy do Kampinosu. Odkładam kasę na drugi rower, na szosówkę, by trochę bardziej nad kondycją popracować. Mam taki plan długoterminowy, że kiedyś będę w stanie stanąć do zawodów triathlonowych. To najlepsza inwestycja w siebie.
To było ode mnie… a myśląc o akcji. Tak, ta akcja ma sens. Nie ważne ile ludzi wsiądzie jutro na rower, ważne by zaczęli myśleć o swoim zdrowiu, miejscu w którym pracują i o swoim otoczeniu. Nikt za nas tego nie zrobi, jeśli sami o siebie nie zadbamy. Zmiana mentalności to długotrwały proces zmian „komuny mentalnej” w głowach Polaków. Właśnie tylko takie akcje mogą tego dokonać. Oddolne, samoistne, bliskie naszym codziennym sprawom. Dlatego 3mam kciuki by za 5-10 lat, dojeżdżanie do pracy na rowerze, było masowe a nie było tylko fanaberią.

Podziel się z innymi:
  • Print
  • Wykop
  • Digg
  • Sphinn
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Technorati

1 Komentarzy

1

[...] reklama ZagonRowerDoRoboty przed chwilą Luźna pogawędka z Jackiem Gadzinowski na tematy: #rower, #marketing, #praca zagonrowerdoroboty.pl/…by-zaganianie-rowerow-byl… [...]

Dodaj coś od siebie

Wspierają nas