Zagoń Rower Do Roboty

Wzorem innych krajów, korzystając z ich doświadczeń oraz dobrych praktyk Inicjatywa ChrońSkroń.pl postanowiła zapoczątkować “nową świecką tradycję” również w kraju nad Wisłą. Zmęczeni wysłuchiwaniem utyskiwań, biadolenia i ciągłego narzekania jak to bardzo źle mają rowerzyści postanowiliśmy dla odmiany zaproponować działania pokazujące, że warto jeździć rowerem w mieście choćby tylko do pracy na początek. Więcej na temat naszej akcji dowiesz się tutaj>>
cze
22

ZRDR v.1.0 – podsumowanie

Autor bartes

Jak zapowiadałem dzisiaj nadszedł czas na podziękowania bo sukces tej akcji w przeciwieństwie do innych sukcesów ma baaaardzo wiele matek i ojców! ;o) Przede wszystkim słowa uznania i podziękowania należą się tym wszystkim, którzy wykorzystali naszą akcję jako pretekst do spróbowania korzystania z roweru w drodze do pracy ale także w codziennym poruszaniu się po mieście. To po to promowaliśmy akcję byście przełamali obawy związane z jazdą po „niebezpiecznym” mieście. Mamy mnóstwo sygnałów od Was, że jednak mieliśmy rację i jeśli ktoś chce to rzeczywiście może bezpiecznie po mieście śmigać! Dziękujemy i wierzymy, że Wasza przygoda z rowerem nie skończy się na tym tygodniu, a dopiero zacznie na dobre.

Szczególne podziękowania chcielibyśmy złożyć na ręce naszych partnerów. To Wasze wsparcie i pomoc, pozwoliły dotrzeć z informacją o naszej akcji do tak wielu osób. Dziękujemy i mamy nadzieję, że nasza współpraca będzie się rozwijała w kolejnych edycjach Zagoń Rower Do Roboty. ;o)

Dziękując za wsparcie nie sposób pominąć setek serwisów prywatnych, mediów lokalnych czy serwisów branżowych, które informowały o tygodniu odpoczynku dla aut. Nie da się przecenić Waszej pomocy! ;o)

I na końcu, choć nie wiem czy nie najważniejsi. Dziękujemy wszystkim tym, którzy w sposób bezpośredni włączyli się w promocję naszej akcji w społecznościach lokalnych! Łukasz – Bydgoszcz, Witek – Łódź, Lech – Poznań, Antoni – Wrocław… Dziękujemy i możecie być pewni, że będziemy Was nękać naszymi kolejnymi pomysłami… ;o)

Gorące podziękowania również dla Uli z RadiaTraffic, która dzielnie pomagała nam w kręceniu filmików, plakatowaniu, rozdawaniu batoników, kwiatów itd. ;o)

Nie sposób wymienić wszystkich, których byśmy chcieli więc na koniec ogólne podziękowania dla Was wszystkich, którzy zainteresowaliście się naszym pomysłem!

A teraz czas zakasać rękawy i zacząć szykować przyszłoroczną edycję bo plany są wyjątkowo ambitne.

Nie kończymy działania tego serwisu i już niedługo premiera nowego serwisu, wzbogaconego o bardzo dużo przydatnych każdemu rowerzyście funkcji!!! Niebawem pierwsze informacje tu znajdziecie! ;o) Zapraszamy do częstego odwiedzania! ;o)

Pozdrower

Podziel się z innymi:
  • Print
  • Wykop
  • Digg
  • Sphinn
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Technorati

5 Komentarzy

1

bardzo dobra akcja, ale i tak aby tylko na akcji się nie kończyło. ja rowerem jeżdżę codziennie od 1993 roku wszędzie do pracy bywało że i 12km dziennie, (ale za to mi płacili :) ) ogólnie nie tylko w mieście można jeździć. moim zdaniem najgorzej się jeździ po drogach gdzie jest spory ruch, no bo już wiadomo kierowcy nie jeżdżą rowerami, wiec że tak powiem bez urazy niektórzy są tępi. czas zawołać o szersze pobocza jak np trasa z Krościenka nad Dunajcem do Starego Sącza, polecam-droga jak marzenie. i ścieżki rowerowe w tym kraju raczej brak, albo raczej szczątkowe ilości więc może jakąś akcje w tym kierunku poprowadzić. myślę też, że to też wielu zniechęca- brak poczucia bezpieczeństwa a nie tylko lenistwo.

2

napisałem 12km?? heh miało być 120km

3

Jasne, brak poczucia bezpieczeństwa to główny hamulec ale z drugiej strony nie jest aż tak źle jak można przeczytać na wielu forach. Byłem parę razy w Holandii, Szwecji, Finlandii i paru innych europejskich krajach i zdaję sobie sprawę jak daleko nam jeszcze do normalności w tej kwestii ale straszenie, że jest beznadziejnie, a wyjazd do miasta grozi śmiercią jest też mocno przesadzone… ;) No i nie pomaga w podjęciu decyzji by spróbować… ;)
My nie mówimy, że jest cudownie tylko mówimy „Spróbuj sam jak jest!” ;)
A przy okazji Adam szacunek za te przejechane kilometry – daleko mi jeszcze do takich osiągów… ;)

4

A propos bezpieczeństwa, to własnie wczoraj przy włoskim winie toczyła się ciekawa rozmowa na temat uprawnień do jazdy rowerem. Jak tylko wrócę z urlopowania to napiszę wiecej. Ale najważniejsze było to, że mój znajomy stwierdził, że główny problem w jeżdżeniu rowerem, to nie kwestia czy będzie to w kasku czy bez. Ważniejsze jest to, że znakomita część rowerzystów nie zna przepisów. A przez to stwarza zagrożenie dla siebie i innych. I uważa, że idea obowiązkowej karty rowerowej jest dobra. I ja się z nim zgadzam.

5

OC I AC jeszcze dla rowerzystow

Dodaj coś od siebie

Wspierają nas