Chronisz skroń? – Zdobądź koszulkę kolarską w najbliższą sobotę!
Autor · KomentarzyUwaga! Specjalny komunikat dla tych, którzy dbają o swoją głowę podczas jazdy na rowerze! Wystarczy, że w sobotę 7 sierpnia, wybierzesz się do jednej z galerii, w których TAURON Polska Energia organizuje rowerowe atrakcje, o których już pisaliśmy. Znajdź tam stoisko TAURON i koniecznie odwiedź je w kasku rowerowym na głowie, a będziesz miał szansę otrzymać atrakcyjną kolarską koszulkę. Czytaj dalej→
Rowerowy Freestyle, czyli odjechane weekendy!
Autor · KomentarzyWszyscy doskonale wiemy, że rowery służą do jeżdżenia. Oczywista oczywistość, jak to niektórzy mawiają. Ale co jeszcze można zrobić na rowerze? Naprawdę wiele odjazdowych tricków, które nawet trudno sobie wyobrazić. Tym bardziej warto na własne oczy zobaczyć, jak radzą sobie z nimi prawdziwi zawodowcy!
Bank zaganiający rowery do ciężkiej roboty
Autor · Komentarzy
Kiedy skończyliśmy wywiad z Małgorzatą Zdzienicką-Grabarz, Dyrektorem Departamentu Społecznej Odpowiedzialności Biznesu i Sponsoringu usłyszeliśmy od niej „Nawiązując do Waszej akcji ścigania się rowerów i samochodów po mieście, melduję, że ostatnio wygrałam z kolegą na trasie Towarowa – Plac Trzech Krzyży. Ja na rowerze 14 minut, on autem 16 minut + parkowanie 5 minut i 5 złotych.”
ZagońRowerDoRoboty: Wiemy, że Ty „zaganiasz rower do roboty”. Czy to ten, który stoi w Twoim gabinecie w pracy?
Małgorzata Zdzienicka-Grabarz: Nie, ten rower to prezent od Czesława Langa. Ja się nim tylko chwalę, a jeżdżą na nim koledzy z Banku – bo który chłopak nie marzy, żeby przejechać się na kolarzówie Czesława Langa… Na co dzień do pracy dojeżdżam ulubionym mieszczuchem. W domu nazywamy go Maybach, bo jest „hand made” – koła 28” i….automatyczna skrzynia biegów, czyli napęd mój, ale przerzutka zmienia się sama i ma imponujące przyspieszenie. Po lesie i na trasach rowerowych jeżdżę góralem. A poza tym, mamy w domu jeszcze dwa zapasowe holendry, dla przyjaciół i znajomych. Czytaj dalej→
Zagoń BikeOne do roboty
Autor · KomentarzyBikeOne oraz ZagońRowerDoRoboty rozpoczęły współpracę mającą na celu popularyzację roweru jako przyjaznego środka transportu oraz edukacji uczestników ruchu drogowego.
W związku z tym BikeOne przygotował propozycje dla „zaganiaczy rowerów”, którzy zechcą skorzystać z ich usług.
Warto wybrać się do Krakowa tego lata!
BikeOne wprowadził dla klientów krótkoterminowych karnety na 1, 3 i 7 dni, więcej informacji na http://www.bikeone.pl/. A związku z tym informacja dla tych, którzy by chcieli pozaganiać BikeOne po Krakowie! Czytaj dalej→
eurobajk
Autor · KomentarzyOstatnio znaleźliśmy wpis na facebooku dokonany przez eurobank: „Wrocławską centralę eurobanku odwiedzili przedstawiciele sekcji ds. rozwoju ruchu rowerowego przy UM Wrocławia. Urząd Miasta planuje akcję promującą dojazdy do pracy rowerem i poszukuje firm przyjaznych rowerzyście. W sumie do centrali eurobanku aż 8% dojeżdża do pracy na rowerze (regularnie lub okazyjnie). eurobankowcy pokonują w ten sposób ponad 1060 km dziennie!”
Postanowiliśmy się dowiedzieć trochę więcej i wprosiliśmy się na krótki wywiad. Odpowiedzi udzieliła nam Barbara Ostrowska, służbowo specjalista ds. innowacji i komunikacji w Euro Banku. Sama określa się, jako „samozwańczy lobbysta rowerowy, którego stanowisko nie ma nic wspólnego z promowaniem cyklizmu. Zajęłam się lobbingiem na rzecz wprowadzenia udogodnień dla pracowników-rowerzystów, jako że sama zaliczam się do tej grupy”
ZagońRowerDoRoboty: Z jakiego powodu zachęcacie ludzi do przyjeżdżania rowerem do pracy. Czy nie jest to przede wszystkim korzyść dla firmy, bo musi mieć do dyspozycji mniej miejsc parkingowych dla aut?
Barbara Ostrowska: Udogodnienia dla rowerzystów są raczej ukłonem w stronę osób, które już dojeżdżają do pracy rowerem, niż zachętą dla tych którzy tego nie robią. Korzyść dla firmy oczywiście jest w postaci zdrowszych i odstresowanych pracowników. Akcja ta nie wpływa na ilość miejsc parkingowych dla aut, gdyż flota eurobanku jest stosunkowo niewielka w porównaniu do liczby pracowników, a każdy samochód i tak musi mieć zagwarantowane miejsce parkingowe.
Czytaj dalej→
A mnie się marzy rower miejski
Autor · KomentarzyNa skórzane siodełko VIPa [Very Interesting Person] tym razem posadziliśmy Agnieszkę Matuszczyk, stażystką w Sekcji Rowerowej Urzędu Miasta Wrocław. Agnieszka wspomaga w działaniach na rzecz poprawy infrastruktury rowerowej Oficera Rowerowego, Daniela Chojnackiego. Sama o sobie mówi: „Z powodu ciekawości do świata i zamiłowania do pytania i słuchania studiuję dziennikarstwo. Z przekory nie dowierzam utartym schematom i wszystkim „nie-da-się” i próbuję sama. Z nadmiaru energii, silnego indywidualizmu i chyba zachłanności (lepiej na dwóch kółkach niż za jednym) jeżdżę rowerem. Z wielkiego zauroczenia paryskimi Velibami i na wieść, że rowery miejskie będą także we Wrocławiu, zapukałam do Urzędu Miejskiego i wspieram jak umiem sekcję rowerową.”
ZagońRowerDoRoboty: Agnieszko, na potrzeby swojej pracy licencjackiej przeprowadziłaś pewne badania?
Agnieszka: Tak, byłam doktorem
Badania dotyczyły poruszania się rowerem po Wrocławiu. W badaniu wzięli udział ludzie, którzy jeżdżą po Wrocławiu rowerem, aczkolwiek korzystają z tego środka transportu w różnych celach. Dojeżdżający do pracy czy na uczelnię, ci, którzy wsiadają na jednoślad jedynie dla rekreacji, a także cykliści, którzy poruszanie się po mieście rowerem traktują jako „sposób na życie”. Przede wszystkim przepytałam ludzi młodych, którzy rezygnują z komunikacji miejskiej i wybierają mniej ograniczony – co do trasy i czasu przejazdu w godzinach szczytu – środek transportu. Byli też nieco starsi, którzy wypełnili ankietę z perspektywy podróży z rodziną: bezpieczeństwo dzieci, odpowiednie ścieżki, parkingi rowerowe. Inna grupa to miłośnicy jednośladu, którzy wybierają tereny zielone bądź te poza miastem.




























